środa, 25 czerwca 2014

Rafa koralowa

   Pierwszym wyjazdem, na który wybrałam się z hotelu (opiszę wkrótce co i jak, bo przyznam, że bardzo mi odpowiadał wizualnie i przestrzennie) był wyjazd związany z podziwianiem raf koralowych. Niestety nie umiem pływać i mogłam podziwiać je jedynie zza szyb statku, w którym było zimno i ciasno, ale widoki i tak były niesamowite!A nad brakiem umiejętności pływania ubolewam bardzo, bo domyślam się jak ekscytujące może być dotknięcie rafy i pływanie razem z malutkimi, ślicznymi rybkami - te mniej śliczne pomijam :D.

czwartek, 12 czerwca 2014

Kierunek: Egipt! :)

Cześć!
   Z radością stwierdzam, że lista państw, które miałam okazję odwiedzić powiększyła się o dwa: Egipt i Izrael. Wracam po długiej przerwie. Oczywiście z nowymi wrażeniami, zdjęciami, wspomnieniami i ... zapałem.
Co prawda, minęło już trochę czasu, bo od trzech tygodni jestem już w Polsce, ale rzeczywistość przywitała mnie iście egipskimi upałami i masą rzeczy do zrobienia po ponad tygodniowej nieobecności i ...

wtorek, 24 grudnia 2013

Życzeniowo

Tunezyjski Mikołaj :)

Z okazji Świąt życzę Wam, aby spędzone były w rodzinnej i pełnej ciepła atmosferze oraz aby napełniły Was optymizmem i wiarą we własne możliwości.  A w zbliżającym się Nowym Roku wielu okazji do podróży - tych małych i tych dużych i determinacji w dążeniu do wyznaczonych celów. Niech zbliżający się 2014 rok będzie pełen ekscytujących wypraw w wymarzone miejsca, a Ci którzy boją się spróbować wyruszyć w swoją "pierwszą" wyprawę życia życzę odwagi i siły do realizacji marzeń. Wszystkiego dobrego! 

Na zdjęciu znajduje się tunezyjski Mikołaj dorwany w jednym z hoteli podczas dwudniowego safari! :)


środa, 18 grudnia 2013

Trzydniowiański Wierch

Pierwszym miejscem, w które chcę Was zabrać jest szczyt polskich Tatr Zachodnich - Trzydniowiański Wierch. Jednocześnie był to chrzest bojowych moich butów trekkingowych i przyznam się, że spisały się doskonale! Nawet mnie nie otarły, co podobno rzadko się zdarza! Być może spowodowane było to moją ogromną euforią wynikającą z tego, że po roku czasu mam ponowną możliwość chodzenia po górach! Sama trasa prowadząca na szczyt początkowo dała w kość - ostre nachylenie i ścięte drzewa leżące miejscami na ścieżce powodowały, że trzeba

czwartek, 5 grudnia 2013

Góry!


Temat Tunezji chwilowo porzucam, bo ciągnie mnie w góry i już! Dlatego zmieniamy klimat i ... przenosimy się w polskie góry. Wiecie, nigdy nie byłam w górach zimą - prawdopodobnie dlatego, że nie lubię zbytnio marznąć, poza tym lubię góry latem, kiedy można dreptać sobie w koszulce z krótkim rękawem i delektować się ciepłymi podmuchami wiatru. Rozmarzyłam się! W lipcu bieżącego roku wybrałam się w góry, konkretnie w Tatry - to moje ukochane polskie góry na ten moment, a byłam już w Świętokrzyskich i Bieszczadach.